<< powrót

Pamiętnik TLW 2012

Digno Laude

DIGNO LAUDE

W dniu 9. listopada 2011 roku o godz. 16.00 w Klubie Lekarza przy ul. Raszyńskiej 54 odbyła się kolejna uroczystość wręczenia medali Digno Laude sanitariuszkom, uczestniczkom  Powstania Warszawskiego.

Prezes Towarzystwa Lekarskiego Warszawskiego, prof. Jerzy Jurkiewicz, powitaniu gości przypomniał historię tego odznaczenia:

„Medal Digno Laude, czyli  Godnemu Chwały, został ustanowiony dla uczczenia żołnierzy Powstańczych Służb Sanitarnych, o których historiografia Powstania Warszawskiego mówiła bardzo niewiele, nawet w czasach, kiedy można było już o Powstaniu mówić. Czczono żołnierzy, którzy walczyli na barykadach, z bronią w ręku, lecz o lekarzach, sanitariuszach, pielęgniarkach, medykach uczestniczących w Powstaniu wspominano rzadko. A przecież poświęcenie tych ludzi było podwójne. Musieli pójść, z potrzeby serca, ale i na rozkaz, bo byli żołnierzami, w piekło Powstania, lecz w odróżnieniu od żołnierzy, którzy mieli w ręku karabin, pistolet czy choćby jeden granat, a więc poczucie, że idą do walki i mogą walczyć, służby sanitarne miały tylko  plecak, trochę bandaży i nosze. Rozmawiałem wiele razy z Paniami sanitariuszkami i wielokrotnie słyszałem o noszach, o tym strasznym ciężarze, który musiał być przeniesiony szybko, sprawnie, a sił młodym dziewczynom brakło. I oto okazywało się, że to, co niemożliwe, te ciężkie nosze z rannymi nagle stawały się możliwe do przeniesienia.

Druga opowieść, którą wszyscy mamy w pamięci, to opowieść o sanitariuszkach, które szły po rannych pod gęstym ostrzałem niemieckich karabinów maszynowych, gdy padli ci, którzy szli do ataku. Za nimi szły odważnie dziewczyny i pod kulami padały koło nich.

Chcieliśmy uczcić to niezwykłe bohaterstwo. Prezes Związku Powstańców Warszawskich gen. Zbigniew Ścibor-Rylski wraz z dr Haliną Jędrzejewską, wiceprezesem, przyjęli nasz projekt serdecznie.

Pierwsze medale Digno Laude zostały wręczone w 60. rocznicę Powstania Warszawskiego, w 2004 roku. Uroczystość odbyła się na Zamku Królewskim. Żyło wtedy jeszcze sześciu lekarzy, którzy 60 lat wcześniej brali udział w Powstaniu. Oni już wszyscy odeszli.

Od tego czasu my, Towarzystwo Lekarskie Warszawskie oraz Związek Powstańców Warszawskich, wręczyliśmy wspólnie ponad 240 medali Digno Laude. Naszą największą satysfakcją jest fakt, że jeszcze zdążyliśmy, bo na przestrzeni tych 10 lat liczba żyjących uczestników Powstania z powodów biologicznych wciąż maleje. I odszukanymi przez  Związek Powstańców Warszawskich, a szczególnie przez dr Halinę Jędrzejewską, osobami zasługującymi na uhonorowanie są przybyłe tutaj dzisiaj Panie. By7ć może to już ostatnie sanitariuszki odnalezione przez dr Halinę  Jędrzejewską. Witamy Państwa jak najserdeczniej.

Odznaczenia te są symboliczne, żadne bowiem odznaczenia nie zdołają oddać tego, co chcielibyśmy Państwu powiedzieć i jak podziękować. Z pomocą przychodzi pieśń, którą dedykuje dla najbardziej zasłużonym Polakom – Gaude Mater Polonia.

Po  wysłuchaniu pieśni prezes Jerzy Jurkiewicz oddał głos dr Halinie Jędrzejewskiej.

„Szanowni Państwo, drogie Koleżanki!

Jesteśmy dziś wszyscy bardzo przejęci tym, że znowu grupa naszych koleżanek sanitariuszek,  z inicjatywy Towarzystwa Lekarskiego Warszawskiego i  pana prezesa Jerzego Jurkiewicza, zostanie odznaczona tym bardzo pięknym medalem, wybitym specjalnie dla żołnierzy Sanitariatu Powstańczego. Cieszymy się wszyscy, że taka decyzja w Towarzystwie Lekarskim Warszawskim zapadła, że możemy w tej sprawie z Towarzystwem współpracować”.   

Doktor Andrzej Zaorski, prezes Koła Słuchaczy  Szkoły Zaorskiego  oraz Lekarzy i Medyków Powstania Warszawskiego powiedział:

„Jak wiemy, w Warszawie powstała Szkoła dla Pomocniczego Personelu Sanitarnego, w której wbrew okupantom uczyło się wiele koleżanek i kolegów, w sumie około 1900. W czasie Powstania Warszawskiego mój ojciec był głównym chirurgiem szpitala w podziemiach PKO. Wspominał, że najbardziej przykre, bolesne uczucie, jakiego doświadczy, było mieć w szpitalu rannych, a czasem umierających swoich uczniów, którzy nie zdążyli ukończyć medycyny, ale pracowali już jako sanitariusze i sanitariuszki. Ojciec pisał o tym również w swoich publikacjach dotyczących chirurgii wojennej”.

Prezes TLW prof. Jerzy Jurkiewicz poprosił o wprowadzenie na salę sztandaru Towarzystwa.

Doktor Halina Jędrzejewska odczytała tekst dyplomu, wręczanego wraz z medalem Digno Laude:

Wyrazy uznania i wdzięczności dla żołnierza Powstańczych Służb Sanitarnych za męstwo i poświecenie.

Podpisali: Prezes Towarzystwa Lekarskiego Warszawskiego Jerzy Jurkiewicz oraz Sekretarz Wiesława Granowska.

9 listopada 2011 roku

Tego dnia medalem Digno Laude, które wręczali prezes Jerzy Jurkiewicz i dr Andrzej Zaorski, zostały odznaczone  Panie:

1.    Helena Redzisz ps. „Flora” –  „Gurt”  

2.    Elżbieta Tatarkiewicz-Skrzyńska  „Żabska” –  „Gurt”  

3.    Bożena Klotz-Kaliszewska  „Sabina” –  „Chrobry II”  

4.    Maria Idzikowska-Szymańska „Beata” –  „Żywiciel”  

5.    Wanda Idzikowska  „Beata” –  „Żywiciel”  

6.    Jadwiga Gruszka-Kowalczyk     „Kryśka” –  „Żyrafa”  

7.    Irena Idzikowska-Missala    „Bronka” –  „Żywiciel”  

8.    Danuta Sarnecka-Stefanowicz „ Magdalena ” –  „Żywiciel”  

9.    Maria Basiewicz-Szydluk         

10.      Irena Sobiecka-Gadzińska        

Następnie głos zabrała Elżbieta Tatarkiewicz-Skrzyńska: „Przyjmuję to odznaczenie w imieniu wszystkich sanitariuszek, czuję się, jakbym występowała tu dziś w delegacji od nich wszystkich, zasługujących na to wyróżnienie”.

W imieniu pań Bożeny Klotz-Kaliszewskej oraz Ireny Sobieckiej-Gadzińskiej, którym stan zdrowia nie pozwolił na osobisty udział w uroczystości,  medal odebrały córki. Dziękując, podkreśliły, z jak ogromnym wzruszeniem przyjęta została informacja o przyznanym odznaczeniu.

Pani Danuta Sarnecka-Stefanowicz wspominała:

„Służby Sanitarne były w ostatnim momencie organizowane w czasie Powstania. Nie wiem, jak inne panie, ale my z Żoliborza byłyśmy harcerkami, które bawiąc się i wyjeżdżając poza miasto uczyłyśmy się robić  opatrunki i zastrzyki. Opowiem państwu o początku mojej służby lekarskiej, w szpitalu, który w czasie Powstania został zbombardowany i zniknął. W czasie okupacji trudno było wejść to szpitala, ponieważ działo się tam wiele rzeczy dziwnych, leżeli tam nie tylko normalni chorzy, ale też ukrywani wśród nich nimi ranni żołnierze konspiracji. Kiedy się tam dostałam, pewien bardzo tęgi lekarz, chirurg, nie był zadowolony z mojej obecności, ale powiedział, że będzie mnie uczył, jeśli przetrzymam noc przy jednej chorej. Pacjentka ta miała cukrzycę. Po amputacji nogi z wielka rana wydzielała okropny zapach, nie do wytrzymania, ale dałam sobie radę do rana. Wtedy doktor powiedział: „Będziesz dobrym lekarzem, a przynajmniej ja cię do tego przygotuję”,  i nauczył mnie bardzo wiele – robienia zastrzyków, opatrywania, stawiania baniek. To było bardzo dużo na owe czasy. Wszystkie umiejętności okazały się wkrótce bardzo  przydatne w czasie Powstania.

Wracając do dzisiejszego dnia, cieszę się ogromnie, że ktoś jeszcze o nas pamiętał, że dożyłyśmy tego momentu. W tamtym okresie służba wiązała się z wiarą, że jesteśmy potrzebni. Różnie się dziś mówi o Powstaniu – czy było warto? Ja walczyłam o wolność,  wierzyłam, że Polska będzie i że jesteśmy potrzebni. Dziękuję bardzo”.

Odegrano Marsz Mokotowa, tak bliski sercu nie tylko uczestników Powstania.

Profesor Jerzy Jurkiewicz nawiązując do zbliżającego się Święta Niepodległości przypomniał, że na spotkaniach Towarzystwa Lekarskiego Warszawskiego od lat wygłaszano różne referaty na tematy związane z walką o niepodległość,  na przykład „Lekarze wokół Marszałka”. Zapowiedział wystąpienie profesora Janusza Wasyluka, który przygotował referat pt.  Powstanie Warszawskie jako kontynuacja polskich tradycji patriotycznych i walk o wolność i niepodległość.

Po wysłuchaniu referatu prof. Andrzej Danysz podzielił się informacją:

„Tak się składa, że byłem jednym z tych, którzy zbierali pieniądze na pomnik Lekarzy i Sanitariuszek Powstania Warszawskiego. Wśród pielęgniarek zdobyłem ponad osiem tysięcy złotych, podczas gdy lekarze dali siedem i pół tysiąca. W tej chwili kłaniam się wszystkim pielęgniarkom, nie tylko za to, co zrobiły w czasie Powstania, ale także za to, jak chciały oddać hołd tym, którzy w  Powstaniu polegli”.

Doktor Halina  Jędrzejewska dodała – „Korzystając z okazji chciałabym powiedzieć, że ten pomnik poległych Żołnierzy Sanitariatu Powstańczego znajduje się na placu Wolności na terenie Muzeum Powstania Warszawskiego. Został wykonany przez rzeźbiarza pana Marka Moderau”.

Profesor  Jerzy Jurkiewicz przypomniał parę szczegółów.  „Zaczęła się cała sprawa od tego, że chcieliśmy wspólnie uczcić pamięć Żołnierzy Powstańczych Służb Sanitarnych przez wmurowanie tablicy w Katedrze Polowej Wojska Polskiego. Przy wejściu, po lewej stronie, znajduje się tam sanktuarium heroizmu Polaków, wiele tablic upamiętniających różne formacje, nie tylko wojskowe. Nie było łatwo znaleźć miejsce, ale udało się to dzięki życzliwości biskupa polowego. Tablica znajduje się na samym dole, po lewej stronie, wyraża hołd i podziękowanie lekarzy warszawskich dla Żołnierzy Powstańczych Służb Sanitarnych. W tym czasie powstawało  i rozbudowywało się Muzeum Powstania Warszawskiego.

Pomnik na placu Wolności jest osobistą zasługą prof. Andrzeja Danysza, który miał ideę, aby w tym najbardziej symbolicznym miejscu upamiętnić sanitariat Powstania 1944 r. Ta myśl została przyjęta przez środowisko lekarzy, wydatnie pomógł Związek Powstańców Warszawskich i ten pomnik tam jest. Tak jak Pan Profesor kłaniał się pielęgniarkom, tak ja kłaniam się Panu Profesorowi z podziękowaniem za tę piękną ideę”. 

Uroczystość zakończyła się spotkaniem towarzyskim w salach Klubu Lekarza.