Towarzystwo Lekarskie Warszawskie
Siedziba Towarzystwa Lekarskiego Warszawskiego
Rok
założenia
1820
 

Pamiętnik TLW 2013

 powrót
Polikarp Girsztowt CZ.1

Wojciech Noszczyk

 

POLIKARP GIRSZTOWT (1827-1877)

 

CZ.1

 

Po wybuchu powstania styczniowego naczelnik Warszawy, Stefan Bobrowski, polecił chirurgowi Władysławowi Stankiewiczowi zorganizowanie powstańczej służby zdrowia; ten zaproponował powołanie Komisji Lekarskiej przy Wydziale Wojny Rządu Narodowego. Prezesem komisji zo­stał Polikarp Girsztowt, mający doświadczenie wojenne z kampanii tureckiej 1854 roku.

Polikarp Girsztowt urodził się 15 lutego 1827 roku w Hrynkiszkach na Żmudzi. Nauki pobierał początkowo w Kiejdanach, a następnie w Gimnazjum w Wilnie. W 1847 roku wstąpił do Akademii Wojskowo-Medyko-Chirurgicznej w Petersburgu. W czasie studiów dla polskich studentów zorganizował bibliotekę oraz kursy, na których wykładano: historię, języki nowożytne i łacinę1. Uczelnię ukończył jako prymus, za co nagrodzono go złotym medalem i umieszczeniem jego nazwiska na marmurowej tablicy, znajdującej się w auli akademickiej. Rozprawę doktorską pt. De cognoscendis centrorum newosorum morbis odczytał 7 marca 1853 roku. Wcześniej, w lipcu 1852 roku, objął stanowisko „ordynatora nadkompletnego" w II Wojskowo-Lądowym Petersburskim Szpitalu. Kilka miesięcy później otrzymał nominację na stanowisko asystenta Kliniki Terapeutycznej w Akademii Petersburskiej. W kwietniu 1853 roku został oddelegowany do szpitala oftalmologicznego w Odessie „dla zbadania i zapobieżenia dalszemu tam grasowaniu zapalenia oczu; z czynności tej przedstawił sprawozdanie. Dnia 10 kwietnia 1853 roku wybrany został członkiem rzeczywistym Cesarskiego Towarzystwa Gospodarstwa Wiejskiego w południowej Rossyi. Dnia 15 maja 1853 roku Towarzystwo lekarzy odesskich wybrało go swym członkiem – korespondentem" 2.

W czasie wojny krymskiej (1853-1856) pracował kolejno jako lekarz wojskowy w Odessie, Bułgarii i wreszcie w oblężonym Sewastopolu, gdzie miał możliwość zdobycia praktyki chirurgicznej pod kierunkiem Nikołaja Pirogowa. Po wojnie we wrześniu 1856 roku wrócił do Petersburga i rozpoczął pracę na stanowisku asystenta etatowego kliniki chirurgicznej. Rok później ogłosił, jak pisze Józef Peszke: „rzecz, żadnego z zawodem jego związku nie mającą: jest to «Mappa dyecezyi rzymsko-katolickich w cesarstwie rossyjskiem» (Petersburg, 1857). Co go do wydawnictwa tego skłonić mogło, nie jest wiadome, przypuścić wszakże wolno, że działał pod wpływem braci trzech, należących do stanu duchownego" 3.

W roku 1857 zaproponowano Girsztowtowi objęcie katedry chirurgii w Charkowie lub w Warszawie. Girsztowt zdecydował się na przyjazd do Warszawy. Przed wyjazdem „odczytał w dniu 13 grudnia 1858 roku wstępną lekcyę publiczną wobec członków Konferencyi akademii medyko-chirurgicznej w Petersburgu i delegatów strony Ministeryum Oświecenia: «O zachowawczym kierunku chirurgii nowoczesnej«, w dniu 18 grudnia tegoż roku [został] mianowany profesorem" 4. Następnie wyjechał w podróż naukową do Niemiec, Francji, Anglii, Belgii i Holandii. Po przyjeździe do Warszawy i objęciu stanowiska kierownika Katedry Chirurgii Teoretycznej Cesarsko-Królewskiej Warszawskiej Akademii Medyko-Chirurgicznej złożył sprawozdanie pt. .Pogląd na obecny stan chirurgii w Europie". Prace w akademii zainaugurował 6 września 1859 roku wykładem w sali aktów uroczystych, w którym scharakteryzował stan chirurgii w różnych krajach Europy. Dziesięć lat później o wykładzie tym w „Tygodniku Illustrowanym" napisano następujące słowa: „Publiczność tutejsza ciekawa poznać nowego profesora, licznym zebraniem zaszczyciła pierwszą jego lekcye. Jasność wykładu, gruntowność rozumowania, łatwość i jedrność wysłowienia, dokładna znajomość mowy rodzinnej pomimo śpiewności właściwej Żmujdzinom, od razu powszechne zyskały mu uznanie" 5. Uznanie to spotęgowało się wkrótce po przeprowadzeniu kilku operacji, podczas których Girsztowt dal się poznać jako doskonały chirurg6. W roku 1860 został profesorem zwyczajnym oraz objął stanowisko konsultanta chirurga w wojskowych szpitalach warszawskich.

Wykłady z chirurgii teoretycznej prowadzone od 1859 roku Girsztowt podzielił na trzy części. W pierwszej mówił o zapaleniach, wrzodach, ranach, nowotworach oraz o „jadach zwierzęcych" (do tego działu wchodziła również nauka o chorobach wenerycznych). Cześć drugą poświęcił chorobom tkanek, poczynając od skóry, a na chorobach kości kończąc. W trzeciej części wykładał choroby poszczególnych narządów i okolic ciała. Po śmierci Girsztowta o jego wykładach pisał Henryk Łuczkiewicz: „Lekcye ś.p. professora, za wcześnie z grona nauczycieli wyrwanego, nacechowane były w ciągu tych dziewiętnastu lat wzorową jasnością, dokładnością wykładu, gruntowną znajomością rzeczy, kierunkiem ściśle naukowym i niezrównaną chęcią wpojenia w umysły słuchaczów zamiłowania do nauki, mianowicie do wykładanego przedmiotu. Jemu też i jego porywającej wymowie, staranności niezmordowanej przypisać należy, że z wydziału naszego wyszło stosunkowo więcej zdolnych lekarzy-operatorów, aniżeli to po innych praktykuje się uniwersytetach7.

W tym okresie Girsztowt, będąc profesorem chirurgii teoretycznej, nie dysponował własną kliniką. Uznając konieczność zajęć praktycznych, wprowadzał swych studentów, jak pisze Jan Kwaśnicki, „na przebój do różnych szpitali, by przy łóżku chorego w praktyce wyjaśnić te zasady, które z katedry teoretycznie wpajał w umysły swoich słuchaczy" 8. W końcu po długotrwałych staraniach uzyskał wyposażony w trzydzieści pięć łóżek oddział w Szpitalu Ujazdowskim. W szpitalu tym obok demonstracji klinicznych przeprowadzał wraz ze studentami badania doświadczalne na zwierzętach. Badania te dotyczyły przede wszystkim leczenia tętniaków, przepuklin oraz odradzania się kości wypiłowanych z pozostawieniem okostnej9.

Śmiałe i skuteczne operacje, troska o chorych, liczne publikacje, bardzo interesujące wykłady oraz nieznane dotąd w Warszawie badania doświadczalne stale zwiększały zarówno popularność Girsztowta, jak i liczbę jego przeciwników. Wielką sympatia darzyła go młodzież akademicka, która z uwielbieniem garnęła się do młodego wówczas profesora, umiejącego natchnąć ją zapałem do nauki. Girsztowt odwzajemniał się młodzieży życzliwością, troskliwością i ojcowskim stosunkiem. Wielu studentów, czasem w trudnych sytuacjach, wspierał moralnie, a w razie potrzeby nawet materialnie. „Miał też ś.p. Girsztowt dziwną, nieopisaną własność czy umiejętność przyciągania do siebie uczącej się młodzieży, właściwy sobie tylko sposób obcowania z nią, istnienie koleżeńskiego bratania się, opiekowania nią ojcowskiego, przyczem zacierał się zupełnie zwyczajny stosunek nauczyciela do ucznia, zwierzchnika do podwładnego, i wyradzał się odrębny, niepojętny dla innych między nimi związek na pól braterski, na pół rodzicielski – a zawsze poczciwy, serdeczny, obopólnie życzliwy i bardzo ścisły. Stąd poszło, że Girsztowt wszystkich studentów znał dokładnie, wiedział o wszystkich każdego stosunkach, i nawzajem, wszyscy jego znali, kochali, szanowali, pomimo że nie jednemu z nich gorzkie robił wymówki, niejednego surowo, chociażby publicznie, karał; - najwymowniejszym dowodem przywiązania studentów jest serdeczny i powszechny udział, jaki okazała młodzież podczas choroby profesora i w czasie pogrzebu”10.

Po wybuchu powstania styczniowego i objęciu stanowiska w Komisji Lekarskiej Wydziału Wojny Rządu Narodowego Girsztowt przystąpił z pełnym zaangażowaniem do wypełniania powierzonych mu obowiązków. Komisja zorganizowała w klinice Aleksandra Le Bruna skład narzędzi i materiałów opatrunkowych, mianowała lekarzy wojewódzkich i powiatowych, wydała instrukcje dla lekarzy polowych oraz sporządziła listę lekarzy gotowych udać się do oddziałów powstańczych. Od lekarzy tych żądano zobowiązania się do służby narodowi i posłuszeństwa w pełnieniu obowiązków. Wyznaczony do wyjazdu lekarz dostawał nominację Rządu Narodowego, skórzaną torbę z najbardziej niezbędnymi narzędziami chirurgicznymi i materiałami opatrunkowymi oraz pięćdziesiąt rubli na pokrycie kosztów podróży. Ponieważ prawdziwy cel wyjazdu musiał pozostać w tajemnicy, lekarze wyjeżdżali pod pozorem spraw osobistych. Operowali rannych w dworach, na plebaniach, w szopach, stodołach i po kilku dniach udawali się do następnej miejscowości lub oddziału partyzanckiego, pozostawiając chorych pod opieką miejscowych felczerów, księży lub kobiet. Tylko wyjątkowo udawało się ukryć rannego powstańca w szpitalu prowincjonalnym i pozostawić go pod opieką lekarską. Te konspiracyjne podróże lekarzy i ich pracę w lazaretach nazwano „chirurgią wędrowną". „Objazdowymi" chirurgami byli m.in. Polikarp Girsztowt, Władysław Stankiewicz, Stanisław Markiewicz, Konstanty Karwowski.

Bardzo istotną rolę w pracach komisji i w zorganizowaniu „chirurgii wędrownej" odegrał Girsztowt, który osobiście zajmował się zaopatrywaniem szpitali powstańczych w narzędzia chirurgiczne i materiały opatrunkowe. W czasie licznych wyjazdów operował rannych oraz prowadził szkolenia i organizował pomoc lekarską. Będąc jednocześnie konsultantem rosyjskich szpitali wojskowych, opiekował się umieszczonymi tam polskimi więźniami oraz przekazywał informacje o nich''11.

Po upadku powstania Girsztowt, w którego mieszkaniu odbywały się tajne zebrania Komisji Lekarskiej, uniknął represji dzięki dobrze zorganizowanej i rozumnie prowadzonej konspiracji. Warto podkreślić, że władze rosyjskie poszukiwały kierownika powstańczej służby zdrowia, lecz podejrzenia nie padły na Girsztowta, chirurga pracującego w szpitalu armii rosyjskiej na Ujazdowie. O jego działalności w czasie powstania tak pisze Agaton Giller: „stanowi najpiękniejszą kartę jego żywota, pokazuje bowiem człowieka nieustraszonego, z zapałem służącego Ojczyźnie przez ratowanie tych, co za nią krew i życie swoje dawali"12.

W 1864 roku władze carskie zwolniły Girsztowta ze stanowiska konsultanta szpitali wojskowych, jednocześnie odbierając mu oddział w Szpitalu Ujazdowskim. Kilka miesięcy później otrzymał kilkanaście łóżek w Szpitalu Ewangelickim. W tym czasie wybrano go na członka korespondenta Towarzystwa Lekarskiego Wileńskiego i członka czynnego Towarzystwa Lekarskiego Warszawskiego. W 1865 roku został przewodniczącym Oddziału Chirurgii, Oftalmologii i Syfilografii, a pięć lat później Oddziału Balneologii Towarzystwa Lekarskiego Warszawskiego.

Po klęsce powstania Girsztowt z właściwym sobie zapałem powrócił do działalności naukowej. Na posiedzeniach Towarzystwa Lekarskiego Warszawskiego i w czasopismach lekarskich omawiał i opisywał wykonywane przez siebie operacje z zakresu ortopedii, ginekologii, urologii, chirurgii szczękowej i naczyniowej oraz jamy brzusznej, szyi i kończyn. W pracy poświęconej zapaleniu stawu biodrowego bardzo szczegółowo opisuje przebieg leczenia ośmioletniej dziewczynki, u której w czasie operacji „po przekonaniu się, że spróchnienie ogranicza się główką i szyjką kości udowej, piłką łańcuszkową odpiłowaliśmy szyjkę powyżej skrętu zewnętrznego. Panewka w kilku miejscach była nierówna i obnażona od chrząstki, miejsca te skrobaczką oczyściliśmy i żelazem rozpalonym potuszowaliśmy". Po trzech miesiącach „chora w trzewiku o grubej podeszwie chodzi, nie kulejąc, stoi na kończynie operowanej, wykonywa wszystkie ruchy, w nowym stawie dość swobodnie bez współczesnych ruchów miednicy, co dowodzi, że spojenie między górnym końcem uda a miednicą nie jest kostne, a tylko włókniste (ankylosis fibrosa)". Następnie pisze: „Operacja wypiłowania szyjki kości udowej, której rezultat, [...] przewyższył wszelkie oczekiwania, jest pierwsza w naszym kraju". Kończąc doniesienia, wspomina o dwóch następnych operacjach „wypiłowania szyjki kości udowej [...] ale w obydwu razach nie byliśmy już tak szczęśliwi, bo operowani wskutek wycieńczenia (inanitio) i ważnych zmianach w innych organach niezbędnych do życia zmarli". Dodaje, że wie o jeszcze jednej podobnej operacji wykonanej przez dr. Stankiewicza, zakończonej wyzdrowieniem chorego13. W kilku następnych doniesieniach szczegółowo omawia wyniki operacji stawu kolanowego i łokciowego oraz nowo­tworów kości.

O kolejnej już operacji tarczycy wykonanej przez Girsztowta czytamy: „guz wzrastał szybko tak, że doszedł do wielkości pięści, utrudniając w wysokim stopniu oddechanie, odejmując choremu możność przełykania i mówienia". Girsztowt „wyłuszczyl guz przyczem okazało się, że gruczoł tarczowy zrakowaciały był aż do samych chrząstek, a nadto i gruczoły lymfatycznc okoliczne, przerodzone rakowo objęte być musiały. Do operacji użyto znieczulenia miejscowego za pomocą eteru [...]. We dwa tygodnie po wykonaniu pierwszej operacji dopełnił tracheotomii, [...] i zostawił rurkę w tchawicy. Odtąd stan chorego się poprawił, chodzi, wyjeżdżał nawet na Litwę, nabrał ciała, może mówić ale tylko po cichu"1''. Równie ciekawe jest doniesienie o podwiązaniu tętniaka tętnicy podobojczykowej, w którym Girsztowt przekonuje, że tylko wtedy tętniak może być podwiązany, gdy wcześniej przez wielokrotnie powtarzany ucisk tętnicy wyrobi się wystarczającą sieć krążenia obocznego13. Żylaki powrózka nasiennego leczył podwiązywaniem żył lub wstrzyknięciami środków obliterujących"'. Omawiając leczenie rozległych żylaków kończyn dolnych zalecał wycięcie rozszerzonych splotów żylnych i nastrzyknięcie chlorkiem żelaza pozostawionych pojedynczych żylaków. Ostrzegał jednak, że następstwem nastrzyknięcia może być martwica tkanek otaczających14. Podobnie w kilku innych pracach ostrzegał przed powikłaniami operacyjnymi i zalecał zachowawcze metody leczenia. Przykładem może być praca o leczeniu przepuklin pachwinowych, w której Girsztowt sceptycznie odnosi się do radykalnych operacji, które mogą doprowadzić do zapalenia otrzewnej, często kończą się nawrotem, i poleca jako najmniej niebezpieczną dla chorego metodę: „przeprowadzania zawłoki (setaceum) przez worek przepuklinowy, połączone z naciskiem (compressio)"18. W doniesieniach o leczeniu zwężeń cewki moczowej, torbieli skórzastej jajnika, wycięciu macicy, wycięciu jajnika, wyłuszczeniu włókniaka macicy, odjęciu prącia, usunięciu mięśniaka z jamy nosowej, metodach znieczulenia i antyseptyce Girsztowt prezentuje bardziej skuteczne i bardziej nowoczesne metody postępowania niż w leczeniu przepuklin pachwinowych. W wielu spośród tych prac autor do dziś imponuje śmiałością poglądów; w większości bardzo szczegółowo omawia: rys historyczny leczenia choroby, którą przedstawiał, jej patogenezę, objawy i ówczesne metody leczenia.

 

1.        Kwaśnicki J., Polikarp Girsztowt. Prof. Uniwersytetu Warszawskiego, „Ateneum" 1878,1, s. 324.

2.        Tamże.

3.        Peszke J., Polikarp Girsztowt, 1827-1877. Album biograficzne zasłużonych Polaków i Polek wieku XIX, Warszawa 1903, II, s. 348.

4.        Kwaśnicki J., dz. cyt.

5.        K. (kryptonim), Dr Polikarp Girsztowt, „Tygodnik Illustrowany" 1869, III, s. 73.

6.        Bartkiewicz B., Szkoła Główna Warszawska, Kraków 1901, t. 2, s. 185.

7.        Łuczkiewicz H., .Ś.p. Polikarp Girsztowt, „Kłosy" 1877, XXV, s. 334.

8.        Kwaśnicki J., dz. cyt.

9.        Peszke.J., dz. cyt.

10.     Łuczkiewicz H., dz. cyt.

11.     Noszczyk W., Chirurgia w dobie taborów, w: Zarys dziejów chirurgii polskiej, (red.) W. Noszczyk, Warszawa 1989,s. 180.

12.     Giller A., Dr Polikarp Girsztowt - Wspomnienie, „Ruch Literacki" 1877, 49, s. 345.

13.     Girsztowt P., Zapalenie stawu biodrowego (coxarthrocace); wypiłowanie szyjki kości udowe) (resectio colli femoris); wyzdrowienie, „Gazeta Lekarska" 1866,1, s. 241.

14.     Tenże, Sprawozdanie z posiedzenia Towarzystwa Lekarskiego Warszawskiego, 3 grudniu 1866 roku, „Pamiętnik Towarzystwa Lekarskiego Warszawskiego" 1867,1, s. 108.

15.     Tenże, Tętniak (aneurysma) traumatycznego pochodzenia tętnicy podobojczykowej prawej podwiązanie tejże tętnicy (ligatura art. subclaviae); wyzdrowienie, "Gazeta Lekarska" 1866,1, s. 152.

16.     Tenże, Sprawozdanie z posiedzenia Towarzystwa Lekarskiego Warszawskiego, 6 lipca 1867, Pamiętnik Towarzystwa Lekarskiego Warszawskiego" 1867, II, s. 120.

17.     Tenże, Żylaki (varices) na dolnej kończynie, „Pamiętnik Towarzystwa Lekarskiego Warszawskiego" 1868, IV, s. 17.

18.     Tenże, Jeszcze kilka przypadków rdzennego uleczenia odprowadzalnych przepuklin pachwinowych, „Gazeta Lekarska" 1871,XI, s. 17.

 

cdn

 

Artykuł pochodzi ze Złotej Księdze Medycyny Warszawskiej.

Pod. red. Marka Krawczyka. Warszawa 2009, s. 113-121.

Towarzystwo Lekarskie Warszawskie, Ul. Raszyńska 54, 02-032 Warszawa, Tel/fax 0-22 823-96-82