Towarzystwo Lekarskie Warszawskie
Siedziba Towarzystwa Lekarskiego Warszawskiego
Rok
założenia
1820
 

Pamiętnik TLW 2008

 powrót
Polskie lekarki - Julia Klauzińska/ 1858-1928/

Joanna Mackiewicz

 

 

Polskie lekarki - Julia Klauzińska/ 1858-1928/

 

 

 

Melania Lipińska w pierwszym, poważnym opracowaniu poświęconym udziałowi kobiet w rozwoju nauk medycznych, zlokalizowała w Warszawie w latach osiemdziesiątych XIX stulecia pierwsze trzy dyplomowane lekarki: Annę Tomaszewicz-Dobrską /1854-1918/, Teresę Ciszkiewiczową /1838-1921/ i najmniej dotąd znaną - Julię Klauzińską / 1858-1928/. Wszystkie – jak napisała Melania Lipińska – leczyły choroby kobiece i dziecięce. Z ich biografii jasno wynika, że były to kobiety niezależne, konsekwentne w działaniu i dzielne życiowo. Przypominając ich losy, przywracamy zbiorowej pamięci część doświadczenia ”absolwentek wszechnic naukowych”, Polek sprzed kilku pokoleń.

Rozpoczynający się na naszych ziemiach ruch emancypacji kobiet był, choćby w stosunku do Stanów Zjednoczonych, opóźniony o dobre 50 lat. Niósł też ze sobą wiele wyrzeczeń. ”Praca nowych pionierek równouprawnienia bardzo ciężka – pisała w 1979 roku w warszawskich „Nowinach” jedna z petersburskich studentek- walczyć trzeba z opinią publiczną, z oporem ojców, łzami matek, z trudnościami nauki, do której się przystępuje bez systematycznego przygotowania, nie umiejąc często uczyć się i myśleć prawidłowo.”

Jak wiemy z licznych źródeł, dość długo trwał opór przed dopuszczeniem kobiet do studiów lekarskich. Główną przeszkodę -jak się wydaje - stanowiła sama istota kobiecości, ale można również przypuszczać, że miały też jakieś znaczenie kwestie czysto zawodowe, bo mężczyźni musieli przecież ustąpić trochę miejsca ze swojej niepodzielnej dotąd przestrzeni zawodowej. Julia Adelajda Klauzińska była jedną z pierwszych kobiet wchodzących w warszawskie środowisko lekarskie. Urodziła się 150 lat temu, 20 czerwca 1858 roku. Była córką Karola- kapelmistrza przybocznego gwardii Pułku Grodzieńskich Huzarów – i Doroty z domu Rottig. Dyplom lekarza uzyskała w 1885 roku w Instytucie Medycznym dla Kobiet w Petersburgu.

W Warszawie – gdzie osiadła w 1887 roku – dotąd marnie opiekowano się ubogimi położnicami. Zły był stan sanitarny szpitalnych oddziałów położniczo- ginekologicznych, szerzyły się epidemie, powszechne były zakażenia połogowe. Rada Miasta dopiero zaczynała, zresztą pod znacznym naciskiem opinii publicznej, zakładać przytułki dla najbiedniejszych rodzących.

Julia Klauzinska znała podobne zakłady z Petersburga, pracowała - jak czytamy w kalendarzach lekarskich wychodzących pod redakcją Józefa Polaka - kolejno w przytułkach Dobroczynności Publicznej i Czerwonego Krzyża mieszczących się przy ul. Czerniakowskiej 38, Marszałkowskiej 49, Bednarskiej 23 i Dobrej 12.

Prowadzenie takich zakładów wymagało od lekarza nie tylko solidnych kwalifikacji zawodowych, umiejętności organizatorskich, ale też i znacznej siły charakteru. „Była to praca iście herkulesowa – pisała Anna Tomaszewicz Dobrska w sprawozdaniu z pracy swojego 2 Przytułku Położniczego – mając obok matki, ciotki, przyjaciółki i akuszerki, które sprzymierzyły się w obronie starych porządków.”

 Kobiety o silnej osobowości, takie jak Julia Klauzińska , nazywane niegdyś emancypantkami, dziś można byłoby określić, chyba niesłusznie źle kojarzonym, mianem feministek. Feminizm- to najprościej rzecz ujmując – nic innego jak patrzenie na świat z punktu widzenia kobiety, chęć poprawienia jej losu. Energia Julii Klauzińskiej skierowana była na opiekę nad macierzyństwem, jej praca powodowała poprawę materialnej kondycji położnic.

Rodzinę jednak zawsze stawiała na pierwszym miejscu .Kiedy umarł jej brat, Oskar Klauziński /1863-1900/, sędzia Sądu Okręgowego w Kielcach i podsekretarz Izby Sądowej w Warszawie, zajęła się wychowaniem jego dzieci: Zofii, Małgorzaty, Marii, Oskara, Ryszarda i Jerzego. Bo ich matka, Maria z Krzeczkowskich wyjechała do Petersburga, gdzie powtórnie wyszła za mąż.

Julia Klauzińska kupiła w 1904 roku w Otwocku – mieście wielu kultur, a także znanym wówczas uzdrowisku, nazywanym polskim Meranem - nieruchomość mieszczącą się przy ul.Wólczyńskiej 13 /dziś Cybulskiego/i osiadła tu wraz z całą rodziną. Była wtedy -jak czytamy w jej paszporcie- lekarzem szkolnym w I Żeńskim Gimnazjum w Warszawie.

W czasie pierwszej wojny światowej powołano ją do wojska. Prowadziła m.in. II Elżbietański Szpital Polowy Czerwonego Krzyża w Smoleńsku. Jej bratanice zostały tam siostrami miłosierdzia. Bratankowie zaś wstąpili do Korpusu Kadetów. Potem już na zawsze rozdzieliły ich zawieruchy dziejowe. Jerzy poległ w pierwszej wojnie, Oskar został sowieckim więźniem na Sachalinie, Ryszard, kapitan Polskiego Wojska, zginął w Katyniu. Siostry – Małgorzata i Maria osiedliły się w Rosji, a Zofia wróciła stamtąd z synami dopiero w 1928 roku. Jak wynika z dokumentów zachowanych w Archiwum Miejskim w Otwocku, Julia Klauzińska zaraz po powrocie ze służby wojennej rozbudowała dom przy ul.Wólczyńskiej, postawiła tu także stajnię i wozownię. Swoją bryczką, niczym karetką pogotowia docierała do położnic z Otwocka i okolic. Piastowała też - jak czytamy w „Dziejach Otwocka jako uzdrowiska”- stanowisko lekarza uzdrowiskowego dla dzieci. Była aktywna zawodowo, dużo też prywatnie podróżowała. Po powrocie bratanicy Zofii z Rosji, wybierała się do Szwajcarii. Wieść rodzinna głosiła, że był tam ktoś bliski jej sercu. Na życie prywatne jak dotąd nie miała czasu. Śmierć jednak przecięła wszystkie jej plany. Zmarła 9 września 1928 roku. Została pochowana na cmentarzu ewangelicko-ausburskim w Warszawie. Wkrótce Powstanie Warszawskie zmiotło z powierzchni ziemi rodzinny grobowiec z czarnego marmuru. Bratanica – Zofia Klauzińska podjęła po niej misję opieki nad otwockimi położnicami. Na sam dźwięk nazwiska, w czasie okupacji hitlerowskiej, niczym na konspiracyjne hasło, otwierały się przed nią drzwi wszystkich otwockich domów.

Rodzina Julii Klauzińskiej do dziś mieszka w Otwocku. Prawnicy: Jerzy Plisecki - syn Zofii, jego syn Michał i wnuk Piotr, pieczołowicie dbają o niezmienność charakteru architektonicznego domu, w archiwum rodzinnym przechowują pamiątki i zdjęcia. Po samej Julii Klauzińskiej pozostało niewiele : notatki w lekarskich kalendarzach, parę listów i fotografii, kilka osobistych dokumentów. Drobny fragment w układance polskich losów.

 

/Korzystałam z : Melania Lipińska: Kobieta i rozwój nauk lekarskich. Warszawa 1932; Anna Tomaszewicz Dobrska : Sprawozdanie z działalności Przytułku Położniczego… W: Zbigniew Filar: Anna Tomaszewicz Dobrska.Karta z dziejów polskich lekarek. Warszawa 1959; Witold Stefan Trybowski: Dzieje Otwocka uzdrowiska.Otwock 1996;Kalendarze lekarskie pod red. J.Polaka 1890-1914; akta Archiwum Miejskiego w Otwocku,sygn.2122./

 

 

Towarzystwo Lekarskie Warszawskie, Ul. Raszyńska 54, 02-032 Warszawa, Tel/fax 0-22 823-96-82